Świadectwa
Zapraszamy Cię do zapoznania sie z naszymi Świadectwami. Chcemy podzielić się z Wami co Bóg uczynił dla nas i ile zmienił w naszym życiu.
Jeżeli chcesz aby i Twoje świadectwo ukazało się na naszej stronie, napisz do nas:).
ŚWIADECTWO - Bartek
Jako dziecko byłem bardzo nieśmiały. Bałem się być w centrum zainteresowania, zamykałem się w sobie i lubiłem być sam. Moje uczucia miały też wpływ na moją relację ze Stwórcą uczuć - Bogiem. Często nie rozumiałem, dlaczego On pozwala na to, abym doświadczał tylu trudnych sytuacji i związanych z nimi emocji, stresu, niezadowolenia czy gniewu. Działo się tak dlatego, bo wyobrażałem sobie Boga jako surowego Sędziego, który wymaga ode mnie doskonałości. Bóg był dla mnie ważny, chciałem Mu się podobać, ale często robiłem rzeczy, które Go na pewno nie cieszyły. Myślałem więc, że spełniając dobre uczynki Bóg będzie mnie bardziej lubił i być może kiedyś da mi życie wieczne.
Po skończeniu liceum miało miejsce pewne tragiczne wydarzenie. Mój bliski znajomy miał poważny wypadek samochodowy i przez miesiąc leżał nieprzytomny w szpitalu (miałem z nim tego dnia jechać tym samochodem, ale w końcu tego nie zrobiłem). To spowodowało, że zacząłem modlić się i po raz pierwszy bać się śmierci. Jednak wiedziałem, że pomimo mojej religijności nie zasługuję na życie wieczne. Zrozumiałem, że powinienem coś zrobić, ale nie wiedziałem co. Nie musiałem długo czekać. Krótko po tym rozmawiałem o Bogu ze znajomym. Dowiedziałem się, że pomimo tego, że jestem taki zmienny, niedoskonały i grzeszny, Bóg wciąż mnie kocha. Gdy Jezus umierał na krzyżu, zapłacił karę za wszystkie moje grzechy. Było dla mnie wielkim zaskoczeniem, że zbawienie jest za darmo. Jezus powiedział: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie". Zdecydowałem się więc zawierzyć Mu i całkowicie za Nim pójść. Oddałem siebie Jezusowi jako Panu i Zbawicielowi. To było takie moje nawrócenie.
Choć tamtego dnia nie odczułem niczego szczególnego, dzisiaj mogę powiedzieć, że tamta decyzja była najważniejszym punktem w moim życiu. Od tamtej pory jestem przekonany, że mam już życie wieczne. Słowo Boże obiecuje to każdemu, kto pójdzie za Jezusem. Ponadto, Bóg ciągle zmienia mnie na lepsze. Nie znaczy to, że już się nie stresuję, nie gniewam się czy też jestem zawsze zadowolony. Jestem grzeszny i dopóki żyję tu na ziemi takim zostanę. Jednak Bóg daje mi teraz poczucie pokoju we wszystkich dziedzinach mojego życia. Chociaż wciąż jestem tak samo emocjonalny jak kiedyś, teraz wiem jak radzić sobie z niewygodnymi emocjami: oddaję moje problemy Bogu, co sprawia, że to On już się o nie troszczy, nie ja. Jezus nigdy mnie nie zawiódł. Chciałbym, aby każdy mógł tak cieszyć się życiem, jak ja. Wierzę, że jest to możliwe tylko z Nim.
Bartek
